Rodzinny dom.

1). Ciągle śni mi się ta stara chatka

I ogródek, podwórko i sad,

I pod ścianą na ławce ma babka,

I zagata, zimą śniegu po dach.

2). Jeszcze śni mi się tamten pokoik,

Łóżka, szafa i krzesła i stół,

Radio Czardasz, gramofon i płyty,

I tata z kolbą, gdy Czardasz się psuł.

3). Jeszcze śnią mi się Klechdy Domowe,

Wieczne pióro, bibuła i kleks,

I wieczory jesienne, zimowe,

Mandolina, na której mama gra,

Ref:

Bo to był mój rodzinny dom,

Do niego wracam wspomnieniami,

Bo tutaj miałem własny kąt,

W kącie pudełka z zabawkami

To tu był mój rodzinny dom,

Do niego wracam wspomnieniami,

Bo tutaj miałem własny kąt,

I mały regał z zeszytami.

Opublikowano Uncategorized | 2 Komentarze

Nocne fotki zimowe.

Dociera do nas transport za transportem białego puchu. Ten, jest u nas nieustannie rozładowywany i rozdmuchiwany przez anioły po bieszczadzkich zakamarkach. Jedna z fotek wykonanych wczoraj wieczorem. Dziś ponowię z innymi ustawieniami aparatu.

Opublikowano Uncategorized | 11 Komentarzy

W ZWIĄZKU Z WCZORAJSZYM PROTESTEM SPAMERÓW.

Nie tylko nie poprę takiego protestu, ale chętnie poparłbym opodatkowanie tej formy ogłupiania ludzi, gdyby mi nie przyszło za to zapłacić w przyszłości, a poskutkowałoby to całkowitym zlikwidowaniem tych pasożytów. Niestety mogę jedynie nie poprzeć tego protestu, a z uwagi na wspomniane konsekwencje, popierać ustawy nie chcę. Premier Morawiecki bełkotał coś o tym, że nie może być tak, aby biedni stawali się biedniejsi, a bogaci jeszcze bogatsi. A ta ustawa właśnie w tym kierunku zmierza, że bogaci bogacili się kosztem zubożenia biednych. Pasożyty – spamerzy wciskają się w każdą dziedzinę ludzkiego życia, wciskając brednie do głów ogłupianym ludziom i wyciskają z tego procederu niemały szmal. A my musimy za to płacić.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

ZNIEBAZSTĄPIENIE – SABAT ANIOŁÓW

Tak sobie pomyślałem, żeby duszyczkom przypomnieć stare przysłowie. Mówi ono, że jak w Gromniczną z dachu ciecze, długo zima się powlecze. Ale coby mnie żadna dusza nie posądziła o uczynek straszenia, informuję, że to przysłowie się nie sprawdza. Skoro już mamy sobą przysłowie, nie będę duszyczkom przypominał kiedy jest Gromniczna, a o tym nie powinien przypominać żaden bies, ani czortek. To przechodzimy do tematu, a wcześniej poprzedzimy go ilustracją:

Na rozstaju dróg, gdzie przydrożny koszyk stał, dzień po Gromnicznej, 3 lutego, anioły urządziły sobie sabat anielski, bo w ten dzień obchodzi się Zniebazstąpienie Aniołów. I w tym miejscu ustawiły się anioły z trąbkami. Grały na nich, a gwiazdy wirowały ponad ich aureolami. Anioły spiesząc się na uroczystość zapomniały włożyć ustniki do trąbek i choć grały jak szalone, to Duszyczki nie usłyszały nie tylko żadnej melodii, ale nawet nie usłyszały jednego tonu.

Anioły dmuchały w trąbki mocno, mocno, coraz to mocniej, ale robiło się tylko zimno i bardzo zimno. Więc przechodzące obok duszyczki marzły, bardzo marzły, przyspieszały kroku i szły dalej nie zwracając uwagi na anioły. Jedynie czortki pomachały im kusząco kopytkami i przesłały im piekielnie cieplutkie pozdrowionka.

🙂 👿 🙂

Opublikowano Uncategorized | 25 Komentarzy

KICZ ABSOLUTNY.

Tak na moją krytykę błędów w kadrowaniu zareagował pewien pstrykacz, któremu zdaje się, że jest super fotografem. Kiczem absolutnym nazwał moją galerię. To mu się tym samym zrewanżowałem i nie podjąłem się wymiany złośliwości. Co przedstawiało jego zdjęcie? Na zdjęciu były pokazane dwie starsze osoby. Zajmowały nadmiernie dużą część kadru na jego wysokości. Buty były obcięte i dodatkowo wąski pasek nieba psuł mu kiczowaty obraz. Wytknąłem mu jedynie niebo i obcięte buty.

Nie potrafił znaleźć niczego na obronę swojego sposobu kadrowania, ale za to chciał się na mnie odegrać. Wolałbym gdyby napisał konkretnie co mu się nie podoba w zdjęciach publikowanych na moim profilu, ale jemu najwyraźniej pasowała sprzeczka. Akurat! To niech się sprzecza z kimś innym, bo mnie się nie chce. Ja wymieniłem zastrzeżenia do jego zdjęcia. On mógł postąpić podobnie.

Opublikowano Uncategorized | 8 Komentarzy

Jak to się stało?

Jak ustawiono to autko?

Diablik i Pieklik zauważyły niecodzienne zjawisko. Autko postawione jednymi kołami w koleinie, ale drugie koła nie zostawiły śladów. Kusimy duszyczki do odgadnięcia jak jest to zrobione i prosimy, aby nie obciążać tym aniołów.

Opublikowano Uncategorized | 6 Komentarzy

O kropki! Trag może szlafić.

Troista anielska zalewa, kiedy trzeba pójść do lekarza. Plandemia kwitnie i końca nie widać. Telefoniczna rejestracja to jeszcze nic w porównaniu z resztą kretynizmów. W trakcie rejestracji, naciąganie na wyższe koszty połączenia poprzez wypytywanie się o to, z jakich powodów chcę się zarejestrować. A kropki ci do tego pielęgniarko. Ty mnie nie będziesz leczyła i nie twoja sprawa co mi dolega!

No nic, grzebnąłem kilka razy kopytkiem za rogiem i spokojnie wyjaśniłem, że to nie jest rozmowa na telefon. Pani doktor łaskawie zaczyna rozmawiać ze mną, ale najpierw przez telefon, bo ona musi ustalić, czy nie mam plandemicznych objawów. I znowu trag mnie chce szlafić! Że też nie chcą leczyć tego, na co człowiek choruje faktycznie, a tylko zafajdana plandemia się liczy.

A jakżeż ma być inaczej, skoro za unikanie pacjentów otrzymują podwyższone zarobki? I teraz czas zakończyć wpis w taki sposób: pani doktor przyjęła mnie i nie zleciła mi zrobienia żadnych badań, choć te powinny być wykonane. Tylko plandemia jest groźna, a resztę, czyli pacjentów można olać! Jedynym plusem wizyty u pani doktor jest świeże skierowanie do specjalisty z nowiutkim problemem.

Opublikowano Uncategorized | 11 Komentarzy

Przerywnik na sen.

Wprawdzie miałem pisać o intrygach i intrygantach, ale wstawiam przerywnik na sen. Na sen z ostatniej nocy. Nad ranem przyśniła mi się dawna znajoma, że mnie odwiedziła i coś do mnie mówiła. Nie pamiętam co. Zapamiętałem jedynie, że chciałem ją poczęstować kawą. Ciekawostka jest taka, że jeśli ona mi się przyśniła, spotykało mnie za każdym razem coś nieprzyjemnego. Jak będzie tym razem?

Tego nie wiem, choć chyba sen już ma wyjaśnienie. Umarł ktoś, kto kiedyś wybronił mnie przed pobiciem. Właśnie z winy tej znajomej, która sprowokowała zajście, kiedy z jej winy, stanąłem w jej obronie przed grupą wstawionych osobników. I wtedy pojawił się ON! ON znał ich, oni JEGO! Odstąpili ode mnie. Młodo umarł. Zachowam GO w swojej pamięci. Jeśliby jej obecność m moim śnie miała związek z JEGO śmiercią, to tym zajściem można tłumaczyć sen.

Opublikowano Uncategorized | 6 Komentarzy

Intrygant/ka

O tym, że należy się wystrzegać intrygantów, chyba nie trzeba nikogo przekonywać. To chyba wie każda duszyczka. Nigdy nie wiadomo co komuś takiemu przyjdzie do głowy i w co zechce nas wplątać, lub w jaki sposób nam może zaszkodzić. Niestety, nie zawsze jest możliwe uniknięcie kontaktu z osobą mającą skłonności do intryg. Też nie zawsze wiemy, że natrafiliśmy na kogoś takiego. Przecież nikt nie ma na czole napisane jestem intrygantem, czy intrygantką.

Intrygi to jeden z ohydnych uczynków i wypadałoby je sklasyfikować. Aby klasyfikować te uczynki, trzeba przyjąć jakieś kryteria. Ale jakie? Może najpierw należałoby ustalić co to jest intryga? Zajrzałem na Wikipedię. Tam jest definicja intrygi: „intryga „ To może nie wyczerpuje tego tematu, ale zawiera istotne dla rozważania wskaźniki, cel i metodę jego osiągnięcia. Cele i metody mogą być różne. A uważać trzeba zawsze! Z intrygami, chyba każda duszyczka miała w swoim życiu do czynienia. Cdn.

Opublikowano Uncategorized | 16 Komentarzy

Tak to wygląda.

Opublikowano Uncategorized | 3 Komentarze