Leśne zwierzęta w mieście.

Jeleń z łaniami.
Trzy łanie.
Łania mi się przyglądała.
Buzia łani z boku.
Dobra mama, dba o swoje dziecko.

Co roku, kiedy nadchodzą chłody, jelenie i łanie zaglądają na podwórka i chroniąc się przed wilkami, nocują na osiedlach pod blokami. Nie obawiają się zbytnio ludzi i nawet niestraszne im szczekanie psów. Obserwowałem te zwierzęta, one mnie przez chwilę też obserwowały, po czym spokojnie zajęły się swoimi sprawami. Jedne leżały, inne się pasły, a nawet miałem okazję obejrzeć łanię myjącą swoje dziecko.

Opublikowano Uncategorized | 4 Komentarze

Sfrustrowana flogerka.

Trafiłem na publiczną skargę na kogoś z powodu nękania. Przeczytałem, ale wpis mnie nie wygląda na wiarygodny, pomimo, że coś takiego jest możliwe. Skarży się na nękanie od dwóch lat, które zaczęło się od chwili wybrania jej fotki zdjęciem dnia. Trudno jest mi uwierzyć, że ktoś ją tak długo prześladuje z powodu zdjęć. Przejrzałem sporą część z opublikowanych przez nią zdjęć. Zdjęcia pokazywane przez nią są dobrej jakości, ładne i jeśli ją coś prześladuje poza jej frustracją, to chyba tylko pech urażający jej ambicje.

Ma trochę wyróżnionych zdjęć, przynajmniej jedno zdjęcie dnia, więc jednak jej prace doceniono. Ale komuś innemu, doceniono znacznie większą liczbę zdjęć, mimo, że te są o wiele gorsze od zdjęć skarżącej się. Nie wiem, czy one wzajemnie wiedzą o sobie, ale o taki uczynek, tej drugiej nie posądzam. Mam na myśli pecha pierwszej wspomnianej. A ona, ta pierwsza nie przedstawiła żadnych dowodów, na to, że napisała prawdę. I z tego powodu, jej wpis nie jest przekonujący.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

KTO POTRZEBUJE SZATANA?

W poprzednim wpisie zapytałem, czy Bogu jest do czegokolwiek potrzebny Szatan. I odwrotnie. Ewentualnie, kto komu bardziej. Moim skromnym zdaniem, Bóg nie potrzebuje Szatana. Ani Szatan Boga. Tym samym trzecie pytanie upada. Za to obydwu, potrzebują ludzie. Choćby po to, aby mieć odniesienie dla dobra i zła.


Szatan, jest uniwersalną postacią. Można go bezkarnie obwiniać o wszystkie bezeceństwa, jakie ludzkość wymyśliła i popełniła. Dość interesującym przeciwnikiem Szatana, jest sam Pan Bóg, Stwórca wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I to nawet bardzo interesującym. Wiele razy, spotykałem się w rozmowach bezpośrednich, w internetowych wpisach z wyrażaniem pretensji do Pana Boga. Z różnych powodów.


Napisałem, że cieszę się z tego, iż Bogiem nie jestem. Bo mogę jakąś część swego zła, osłonić ludzką słabością. Pan Bóg tego luksusu nie ma. Nie może przyzwolenia na istnienie zła tłumaczyć żadną słabością. Szatan został ukazany jako zły duch, anioł, który się zbuntował. Jest zły i wszystko jasne. Nikt mu dobra przypisywał nie będzie.


Faktem jest, że Bóg i Szatan są potrzebni ludziom wierzącym w Boga. Potrzebują ich także Ci, którzy od wieków czerpią z tej wiary korzyści materialne, niezależnie od tego, czy sami wierzą w istnienie Boga i Szatana. Na Boga i Szatana, jest popyt. Kryzys raczej nie grozi.

==========================================================================

Tekst znajdujący się powyżej opublikowałem na My Opera, jako Totylkoja w piątek, 4 października 2013 21:27:14. Chociaż miałem odszukać inny tekst w moim archiwum, to myślę, że ten tekst dobrze oddaje to, o co mi chodziło; Szatana Ofiarnego.

Opublikowano Uncategorized | 17 Komentarzy

Profanacja grzechu.

To co widać na fotce:

profanacja grzechu.
Opublikowano Uncategorized | 7 Komentarzy

Znowu dzieją się dziwne rzeczy.

Nie mogę jak dawniej dodać zdjęcia. Znowu trzeba kombinować i omijać utrudnienia.

Opublikowano Uncategorized | 6 Komentarzy

Covid-19 – niebezpieczna plandemia.

Jakkolwiek jestem przeciwnikiem wszelkich teorii spiskowych, tak termin ten, czyli plandemia uważam za uzasadniony. Z tą różnicą, że nie wierzę, aby coś takiego dało się wcześniej zaplanować i wprowadzić w życie na całym świecie. Ale już skorzystać z okazji którą jest pojawienie się rzekomo nowego koronawirusa, uwierzyć byłoby mi łatwiej. Covid-19 jest naprawdę bardzo groźną chorobą. Jest większym zagrożeniem dla chorujących na rozmaite niebezpieczne dla życia choroby ludzi, którzy w ogóle nie są zakażeni tym wirusem. Z powodu idiotyzmów związanych z rzekomym zwalczaniem rzekomej pandemii, są pozbawieni normalnego dostępu do lekarzy i leczenia.

Opublikowano Uncategorized | 10 Komentarzy

Ta da, ta nie da, ta nie da, tamta da.

Nowsza wersja mojej starej piosenki, którą napisałem po przemianach ustrojowych. Otworzyły się granice, a wraz z ich otwarciem, na polski rynek trafiały zagraniczne artykuły. W tym zza wschodniej miedzy; z Ukrainy. Na ogół był to towar poszukiwany przez celników, a to, czego nie udało im się znaleźć, było sprzedawane po konkurencyjnej wobec sklepów cenie. Dziś to dla mnie wspomnienie tego, co kiedyś było mi dane obserwować i o tym napisać i zaśpiewać w nowszej wersji.

Opublikowano Uncategorized | 3 Komentarze

Blok klasyczny – menu

Zaczynam pisać i pojawia się menu. Naciskam strzałkę i wyskakuje podmenu. Na zrzucie strzałka jest niebieska.

Opublikowano Uncategorized | 17 Komentarzy

Pańskie oko konia tuczy?

Tytułowe przysłowie znane mi jest od wczesnego biesiństwa. Mówiono mi, że przysłowia są mądrością narodów. Niejeden raz łamałem sobie rogi, starając się pogodzić treść przysłowia z rzeczywistością. Często okazywało się to niewykonalne. Dziś pokazuję rzeczywistość przeczącą mądrości narodu:

Co tuczy pańskie oko?

Teraz kuszę Was Duszyczki do przyjrzenia się, jak na zdjęciu wygląda przednie koło, a potem na tytuł wpisu. Przecież ta maszyna ma swojego właściciela, którego można uznać za końskiego pana. Przyjrzyjcie się temu Duszyczki nawet kilka razy. Pomyślcie, a potem zachowajcie swoje przemyślenia dla siebie, jeśli nie zechcecie się nimi podzielić z innymi Duszyczkami. Albo wyznajcie je w komentarzu.

! 👿 !

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Test: tekst, zdjęcie i tekst…

To teraz zobaczę ile będę musiał razy poszukać sposobu na zachowanie dawnego stylu pisania na blogu. Chcąc zachować styl, czyli mieć justowany tekst i zdjęcia pod tekstem, tak samo, jak do tej pory, trzeba sobie popstrykać w tym nieziemsko spapranym edytorze, by znaleźć odpowiednie ustawienia. Teraz wstawiam fotkę:

Edytor jest spaprany do granic możliwości. Blog do stu tysięcy aniołów to nie gazeta i nie ma potrzeby stosowania rozmaitych bzdurnych bloków, kiedy można je zastąpić jednym, dobrze wyposażonym w różne funkcje edytorze. I taki edytor tu był, ale się zbył.

Opublikowano Uncategorized | 6 Komentarzy